sobota, 31 stycznia 2015

#2 ,,Kto do cholery do mnie dzwoni?!''

 Dzisiaj stąd wychodziłam. Będę pełnoletnia i wolna. Tutaj miałam dużo czasu na przemyślenia,napisałam nawet kilkanaście stron opowiadania. I mój mózg był aż tak znudzony, że ubzdurałam sobie, że ten pedał, którego uderzyłam to wokalista zespołu Black Veil Brides - Andy Biersack. Chory umysł. Przydzielili mnie do pokoju z jakąś małolatą słuchającą Bieberka,Ariany Grande, Łan Gejekszyn i innych muzycznych beztalenciów. Drugiego dnia tak mnie wkurwiła, że się na nią wydarłam. Podziałało,bo od razu założyła swoje różowe słuchawki z Violetty. Dzisiejsza młodzież... chwila,chwila...mówię jak swoja babcia. Co prawda moja babcia zmarła gdy miałam 2 latka...
                                                                          ***
-Mhm...tak...tak - ile można gadać przez ten cholerny telefon...
Ugh...wreszcie!
- Dzieńdobry, ja dzisiaj wychodzę i muszę coś podpisać - oznajmiłam szybko
- Pani godność? - taa... godność...
- Anna Palvin
- Proszę tutaj - wskazała palcem - i tutaj. Po podpisaniu wzięłam swoją walizkę i wyszłam. Otworzyłam furtkę i stanęłam na jakiejś ulicy. Gdzie ja się teraz do cholery podzieję? Stanęłam jak wryta. Kurwa! Muszę mieć jakiś hajs/pieniądze, czy jak to na to mówią. Przeszukałam kieszenie w spodniach i kurtce... nie ma. Sprawdziłam w bocznej kieszeni walizki... 200 dolarów! Hm..nieźle. Na hotel starczy. Ruszyłam przed siebie, przy okazji założyłam słuchawki i puściłam Jona Bon Jovi. Kocham jego piosenki. Jest legendą Rock'n'Rolla.
 Doszłam do pierwszego lepszego hotelu i zakwaterowałam się na jedną noc. Zostało mi 150 dolarów. Nie mogę chodzić na imprezy... Trudno,przeżyję haha. Wjechałam windą na drugie piętro,pokój 169. Przypadek? Nie sądze.
 Od razu po wejściu rzuciłam się na łóżko. Taakie duuże,taakie miękkie. Zasnęłam w glanach i całym ubraniu,obudził mnie dzwonek telefonu. Kto do cholery do mnie dzwoni?!
- Halo? - rzuciłam od niechcenia w słuchawkę
- Ann? Pamiętasz jak interesowałaś się kierunkiem zarządzania? Chodziłaś na specjalnie zajęcia i takie tam inne. Mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia!
- Eee...co? - chwila,chwila...łącze wątki...
- Mam dla ciebie propozycję! - haha potrafię wkurzać
- No pamiętam to,ale dalej to nie bardzo...
- Pamiętasz jak interesowałaś się kierunkiem zarządzania? Chodziłaś na specjalnie zajęcia i takie tam inne. Mam dla ciebie pracę,kobieto!
- Eee... a kto mówi? - no co to jest za człowiek? Nie znam.
- Kobieto... Seth! Pamiętasz?!
- Seth?! Nie żartuj! Boże! Seth! Potrzebowałam Cię!!
- Ech... spotkajmy się tam gdzie kiedyś.
- Okej, już lecę!
 Seth! Jejku,Boże, Boże, Bożenko! Seth to mój przyjaciel,jedyny przyjaciel. Wyprowadził się a ja zostałam sama. Musiałam sobie radzić z problemami i z tatą. To było dość dawno,ale ja nadal go kocham. Bardzo mnie zranił,ale sytuacja jego rodziców na to nakazywała. A teraz ten skurwysyn do mnie dzwoni z propozycją pracy! Chodziłam na specjalne zajęcia, ale to było z... rok temu? Taa... rzeczywiście dawno. No ale jak praca,to praca. W sumie i tak miałam czegoś szukać.
 Ubrałam się i wyszłam,nie chciało mi się brać prysznica. Wzięłam ze sobą tylko telefon,bo nie będę taszczyć torby po takiej dżungli,zaroślach czy co to jest. Nie zwracając uwagi na tabliczkę 'teren zamknięty. Nie wchodzić!' z łatwością przeskoczyłam przez starą,zardzewiałą bramę. Chyba dawno nikogo tu nie było... błądziłam wzrokiem po zaroślach. Jednak jest! Stara ścieżka zrobiona przeze mnie i Setha. Ostrożnie przeszłam kilka metrów i moim oczom ukazał się staw, był taki trochę...eee... strasznie brudny! Usiadłam na starej,drewnianej ławce i czekałam na mojego przyjaciela.
- Ann? - usłyszałam niepewny głos Setha. Tak bardzo mi go brakowało,dlaczego on mnie zostawił? Przez te kilka lat zadawałam sobie to samo pytanie. To było straszne. Gdy on odszedł,została mi tylko mama. Kiedyś dużo piła,ale teraz przestała. Hm...może raczej kiedyś przestała,bo teraz już jej nie ma. Jest tylko głęboko w moim sercu. Towarzyszą mi dwa uczucia do niej,miłość i nienawiść. Kochałam ją,ale nigdy nie wybaczyłam tego co mi zrobiła,starałam się zapomnieć,ale nie wychodziło to mi. Musiałam więc udawać,że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Tak naprawdę byłam tego przeciwieństwem,ale to może kiedy indziej.
- Nie, homo murzyn-nekrofil,który najpierw cię zabije a potem wyrucha w dupę. Fajnie,nie? - odpowiedziałam z ironią. On z miną,która mogłaby zabić usiadł obok mnie. Nastała cisza. Nie była niezręczna,wręcz przeciwnie. 
- To z tą pracą... co o tym myślisz? - Przerwał ciszę głęboki i męski głos Setha. Dopiero teraz zlustrowałam go wzrokiem od góry do dołu. Wydoroślał i był taki...przystojny? Seksowny? Nie wiem, ale mogłabym sobie tak na niego patrzeć dość długo (albo robić co innego hihi)
- Ale może najpierw to... jaką pracą? - zirytowałam się. Czy on zawsze był taki roztrzepany?
- No... będziesz moją pomocniczką,taki fajny zespół. Nie wiem czy znasz,ale mocniejsze brzmienia. - biorę to! Zawsze chciałam być menadżerem!
- Mocniejsze brzmienia? Wow, może i znam. Suuper!
- Haha, chcę widzieć twoją minę jak ich poznasz!
- Seth, musimy pogadać -szybko zmieniłam temat
_______________________________________________________________________________
 Tadamm! Rozdział 2 już jest ;). Kto zaczął ferie? Będę miała dużo czasu,więc rozdział w poniedziałek lub wtorek ;). Mam nadzieję, że się podoba. Dla osób niewiedzących,to Ann trafiła do domu dziecka. Nie mam pojęcia co się robi w domu dziecka,dlatego takie dziwne xD.
Edit; zmieniłam końcówkę,bo będzie ciekawiej.
 I teraz będziemy wchodzić w fazę poznawania zespołu. Nie wiem jak napiszę nexta,bo na imprezie tak densowałam, że mnie ręka boli xDD. Jak ktoś jest silny to tak jest ;c. (mówię tutaj o mojej przyjaciółce,która chyba ma adhd... ). No więc piszcie jak się podobało i czekajcie na następny rozdział!
 Komentarzy mało,a wyświetlenia postów mówią co innego... komentujcie!
 Froy
-

3 komentarze:

  1. Akurat u mnie też rozdzial, tak więc zapraszam xd
    my-psychic-world.blogspot.com
    Tak więc, rozdział.
    Mam być szczera?
    KURWA PISZ BO TU HELENO (Tak, akurat leci w Mtv Rocks Helena-My chemical Romance) ZAWAŁU DOSTANĘ!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział.
    Tobie zaczynają się ferie, a mi kończą :(
    Jezu co to będzie jak Ann dowie się, że Biersack to wokalista jej ulubionego zespołu.
    Dlatego pisz szybciutko nexta :)
    Dużo weny życzę :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twoje opowiadania kobietom :-)

    OdpowiedzUsuń